No to wygląda że wszystko jest ok, ale sprawdź za dnia. Przykręć sobie te pokrętła "GAIN" we wzmacniaczu prawie na minimum jak będziesz odpalał, żeby nie chuknęło membranami z tych głośników. Po włączeniu ustaw radio na 3/4 głośności i wyreguluj (przekręć w kierunku max) GAIN ten z lewej jest dla CH1, CH2 głosniki
Stale rosnące koszty paliwa w naszym kraju sprawiają, że coraz więcej ludzi decyduje się na przerobienie posiadanego już samochodu na gaz. Gdy się na to zdecydujesz, jazda może stać się nawet o połowę tańsza. Każdy samochód można przerobić na gaz, ale warto pamiętać, że decydując się na ten krok, traci się czasem gwarancję producenta. Zanim się na to zdecydujesz, dowiedz się jak wygląda sytuacja w przypadku Twojego samochodu, często wystarczy wykonać montaż tej instalacji w autoryzowanym serwisie producenta, aby gwarancji nie stracić. Jeśli masz do wyboru zakup samochodu z już wykonaną instalacją lub samochodu bez niej i wykonanie jej we własnym zakresie – lepiej zrób to drugie. Będzie Ci łatwiej mieć pieczę nad jakością takiej instalacji. Starannie dobierz zakład, który ma wykonać tę usługę. Sprawdź czy mechanicy znają się na tym, co robią. Dobrze wykonana instalacja autogazu będzie służyć Ci bez awarii przez długie lata – nie warto na tym oszczędzać. Najsolidniejszym rozwiązaniem będzie instalacja sekwencyjna. Jest to najdroższa opcja, ale daje gwarancję współpracy układu z silnikiem naszego samochodu i będzie pozwalać na rozwinięcie pełnej jego mocy. Układ sekwencyjny składa się z elektrozaworów, butli, reduktora, listwy wtryskiwaczy, czujnika ciśnienia gazu i układu sterującego. Stosuje się go do najnowszych modeli silników benzynowych, które są zasilane wielopunktowym elektronicznym wtryskiem paliwa. Największą zaletą sekwencyjnych instalacji jest precyzja działania. Gaz pod ciśnieniem podawany jest prosto w kolektor dolotowy w pobliżu wtryskiwaczy benzyny. Tańszym wyjściem jest montaż mniej skomplikowanej instalacji. Sprawdza się ona świetnie w samochodach ze starszymi, nieco mniej zaawansowanymi silnikami. Silnik o jednopunktowym wtrysku paliwa potrzebuje zestawu złożonego z podstawowych elementów i układu sterującego, który będzie dawkował odpowiednią mieszankę paliwową. Nie warto rezygnować z tego układu – wydamy wtedy mniej pieniędzy na instalację gazową, ale za to możemy doprowadzić do uszkodzenia katalizatora spalin. Istnieje ryzyko nierównej pracy silnika, zasilanego niewłaściwą mieszanką. Samochody z gaźnikiem kwalifikują się do niedrogiej instalacji LPG z elektronicznym emulatorem wtrysku. Po zamontowaniu instalacji LPG trzeba koniecznie ją wyregulować. Najpierw na wolnych obrotach, a potem także w trakcie jazdy testowej. Brak kalibracji sterownika LPG podczas jazdy może spowodować późniejsze kłopoty w eksploatacji tej instalacji.
To opcja dla osób, które dysponują gniazdkami 220 V (w niektórych nowych samochodach są one montowane), przetwornicą albo lubią majsterkować podłączając urządzenia bezpośrednio do instalacji elektrycznej w pojeździe. Do udostępniania WiFi w aucie możemy skorzystać z przeznaczonych dla domu urządzeń. Podpinamy wtedy tradycyjnyOdpalanie z kabli to temat, który wraca każdej zimy, ale nie tylko, bo każdy dłuższy postój auta może rozładować jego akumulator. Częstym powodem rozładowania jest też pozostawienie włączonego oświetlenia kabiny na kilkanaście godzin, kiedy akumulator jest już w nienajlepszej kondycji. Zobaczcie, jak uruchomić silnik za pomocą kabli rozruchowych. Pytanie pierwsze - jak podłączyć kable do akumulatora i jaka jest kolejność? Otóż końcówkę czerwonego kabla należy podłączyć do "plusa" sprawnego akumulatora („dawcy”) i następnie do dodatniego bieguna akumulatora rozładowanego („biorcy”). Następnie czarny kabel należy podłączyć do "minusa" w samochodzie dawcy, a drugi jego koniec do metalowej, nielakierowanej części w komorze silnika biorcy - może to być blok silnika czy inna metalowa część. W ostateczności można podłączyć klemę kabla bezpośrednio do bieguna akumulatora biorcy, jednak trzeba pamiętać, że wiąże się to z ryzykiem eksplozji ulatniającego się w wyniku chemicznej reakcji w akumulatorze wodoru. Jeżeli akumulator biorcy jest całkowicie rozładowany i w złej kondycji, warto zrezygnować z bezpośredniego podłączenia, a do tego zapewnić wietrzenie pomieszczenia (najlepiej „odpalać” na zewnątrz), żeby zmniejszyć stężenie gazu. Co dalej? Po właściwym podłączeniu kabli należy uruchomić silnik dawcy, choć niektóre szkoły radzą to zrobić jeszcze przed podłączeniem biorcy, dla uniknięcia rozładowania sprawnego akumulatora. Trzeba następnie odczekać kilkadziesiąt sekund, po to, by słaby akumulator miał czas na podładowanie. Następnie należy wykonać próbę zakręcenia rozrusznikiem biorcy i obserwować reakcję. Jeśli rozrusznik kręci się z dużym oporem, trzeba dać więcej czasu na podładowanie akumulatora biorcy i ponowić próbę. Jeśli natomiast w aucie biorcy nie będzie żadnej reakcji, trzeba odczekać nawet kilka minut. Dalsze niepowodzenie może świadczyć o uszkodzeniu akumulatora lub obwodów elektrycznych. Pomoże już raczej tylko warsztat, ewentualnie wcześniej zakup nowego akumulatora. Kiedy jednak biorca zostanie szczęśliwie uruchomiony, należy odłączyć przewody, robiąc to w odwrotnej kolejności, niż były podłączane. Zatem najpierw minus biorcy, potem minus dawcy, dalej plus biorcy i plus dawcy. Co dalej? Pod żadnym pozorem nie wyłączać silnika u biorcy, ponieważ alternator potrzebuje dłuższej chwili, żeby naładować rozładowany akumulator. Najlepiej ruszyć w drogę, dając alternatorowi czas na wykonanie zadania - przynajmniej kilkanaście minut ciągłej jazdy. Trzeba przy tym unikać nadmiernego obciążania instalacji. Poza obowiązkowymi światłami, należy zrezygnować z radia, a już na pewno ogrzewania tylnej szyby, lusterek czy foteli, pobierających dużo prądu. . 267 7 388 5 432 332 235 78